9 Comments

  1. ~Raja
    October 13, 2006 @ 3:15 pm

    Kawka…dobra..prysznic…też…ale żeby od rana seriale oglądac?? albo jakieś”patrioty”…lekka przesada….a może bieg po zdrowie?? może do pracy?…może do szkoły??…

  2. ~nani
    October 13, 2006 @ 3:38 pm

    no tak:) dzisiaj piątek trzynastego-ja też nigdy nie wierzyłam w te bzdury bo jak pech ma cię dopaść to i tak cię dopadnie i nic na to się nie poradzi;) no ale cóż…ja dzisiaj zrobiłam sobie “dzień lenia”- póki co siedzę w domciu…może wieczorem skoczę na miasto;) osobiście proponuję Tobie abyś też się gdzieś wybrał-nie warto siedzieć w domu kiedy można gdzieś wyjść- korzystaj póki możesz:)

  3. ~prywatna.korespondencja
    October 13, 2006 @ 10:11 pm

    To nie tylko ja zaczynam dzień od prysznica i kawy…? Koloryt porannego nieba też lubię… nawet, jak nie jest zbyt błękitny…:-)))

  4. ~Przechodzien001
    October 14, 2006 @ 7:13 am

    A czasem trzeba i odpoczac.. 🙂

  5. ~Przechodzien001
    October 14, 2006 @ 7:14 am

    .. i wybralem nabrac swiezego powietrza…

  6. ~Przechodzien001
    October 14, 2006 @ 2:49 pm

    Lubie jak poranki sa ciche, bez uzywania zbednych slow. Czesto slucham muzyki w sluchawkach, albo szumu wody z kranu. Dopiero pozniej pozwalam chlodnemu powietrzu ( jesli takowe wtedy jest i ja mam okazje wyjsc za drzwi) otrzec sie o mnie…. po cichu..

  7. ~Raja
    October 14, 2006 @ 7:07 pm

    …gdybyś miał psa…miałbyś okazje wychodzić częściej..pomyśl…pozdrawiam;-)))

  8. ~Przechodzien001
    October 14, 2006 @ 10:32 pm

    I musial bym po nim zbierac z trawnika do plastikowej torby… bleeeee.. nie chce ;))))

  9. ~Raja
    October 15, 2006 @ 1:38 pm

    O matko…to gdzie Ty mieszkasz?? na pustyni blokowej? U mnie jest tyle trawników, tyle parków i nie ma nakazu sprzątania…hahhhah….ale i tak mam kotkę…wolę koty…