Szron
Zdziwilem sie dzisiaj rano kiedy palcem przejechalem po szybie samochodu. Zwykle mgielka przegrywala z cieplem dloni i na szybie zostawala mokra szrama. Dzis o dziwo nic nie zostalo. Szron jest o wiele trudniejszy i nie poddaje sie tak latwo. Dopiero po skrobaniu paznokciem zobaczylem wnetrze swojego autka. Chwilowo mi brakuje pomyslow na pisanie. To sie chyba nazywa chwilowym zmeczeniem psychicznym. Bo fizycznie to mi wszystko dziala ;))))..ze tak powiem :).
October 14, 2006 @ 3:19 pm
:)) no tak to już jest ten czas i ta pora roku…;) chociaż nawet dość szybciutko sie pojawił…
October 14, 2006 @ 4:31 pm
Nie lubię chłodu… Wtedy wyjmuję swój cieplutki kocyk, robię gorącą herbatę i zagłębiam się w lekturze… Gdyby tak jeszcze ktoś…
October 14, 2006 @ 7:21 pm
Bywaja dni ze wole wyjsc i odswiezyc glowke na mrozie. Wtedy to nad czym zwykle mysle nabiera innego punktu spojrzenia. Jednak lubie i patrzec na chlod jak stara sie wedrzec do srodka, zarysowywujac szyby lodem…
October 14, 2006 @ 8:21 pm
Owe rysunki są przepiękne… Uwielbiam je oglądać… Piękno, które można zniszczyć jednym ciepłym oddechem…
October 14, 2006 @ 7:10 pm
To zmęczenie…to jesienna deprecha…brak swiatła słonecznego…może wiersz napiszesz??…
October 14, 2006 @ 7:23 pm
…czasem i cos naskrobie. Nie wiem czy to sie wiersz nazywa ale jakis zlepek slowek.. 😉
October 14, 2006 @ 7:39 pm
Do tej pory widziałam u Ciebie jeden wiersz…postaraj się ..napisz coś…lubię wiersze..
October 14, 2006 @ 10:49 pm
Jest ich wiecej jest… ale to moze kiedys.. 🙂